
Artykuł ukazał się w 20. numerze kwartalnika „Młodzi o Polityce”
Dojrzewanie to wymagający, ale fascynujący proces, którego istotą jest ciekawość – świata i samego siebie, a w konsekwencji nieustanne zadawanie pytań i poszukiwanie na nie odpowiedzi. Kim jestem, co lubię, co cenię w życiu? Kiedy mamy nie więcej niż kilkanaście lat, wydaje się nam, że cały świat zna odpowiedzi na wszystkie nurtujące nas pytania, co tylko pogłębia poczucie niezrozumienia i osamotnienia. Młodzież, która rozwija się w dobie wszechobecnego Internetu, przy jednoczesnym przepracowaniu rodziców i popularyzacji modelu 2+1 (rodzice + jedno dziecko), właśnie tamszuka wzoru do naśladowania. W cyfrowym świecie wyjątkowo dużo do powiedzenia na temat tego, jakimi ludźmi powinniśmy być, mają osoby, których urywki życia widzimy z bezpiecznego dystansu dzielącej nas cyberprzestrzeni.
Jednak postawy, wartości, wzorce zachowań, które proponuje młodym Internet, nie napawają optymizmem. Portale społecznościowe takie jak Tik-Tok czy Instagram karmiły poprzednie pokolenie nierealnymi standardami piękna, czy historiami o wspaniałych podróżach. Gen-Z staje naprzeciw kolejnej obsesji social mediów – obsesji samorozwoju. Początkowo niegroźne treści o budowaniu własnej wartości i wyznaczaniu granic szybko zmieniły się w kult indywidualizmu. W pogoni za sukcesem rozumianym jako posiadanie znacznych sum pieniędzy i umięśnionego ciała, szybko można zapomnieć o drugim człowieku i budowaniu relacji społecznych. Internetowi pseudo-eksperci, wykorzystując występującą u młodych chłopców potrzebę silnego męskiego wzorca, podają im za przykład mężczyzn bezwzględnych wobec kobiet, ale jednocześnie szukających ich zainteresowania, szowinistycznych i stosujących każdą formę przemocy. Nastolatkowie, najczęściej niemający ograniczeń w dostępie do social-mediów, na niepozornej platformie przeznaczonej do publikowania układów tanecznych do popularnych piosenek, widzą umięśnionych, trzydziestokilkuletnich mężczyzn, którzy chwalą się swoim majątkiem i mówią, że to właśnie sukces zapewnił im niebywałe powodzenie u kobiet. Postacie manosfery[1] są pełne sprzeczności. Zaznaczają swoją odrębność i niezależność od wpływu kobiet, jednocześnie każda ich wypowiedź orbituje wokół sposobów zdobywania damskiej aprobaty.
Nasuwa się więc pytanie, kim są i czego tak naprawdę poszukują dzisiejsi mężczyźni? Z kim walczą internetowi influencerzy męskości, którzy opowiadają o tym, że życie mężczyzny to wieczna wojna? Czy walczą z kobietami, czy z innymi mężczyznami o uwagę kobiet? Może jednak sami ze sobą i własną potrzebą bliskości, którą tak głęboko próbują ukryć?
Jaki powinien być mężczyzna – według dwóch ziomków z podcastu?
Jednym z najbardziej widocznych problemów społeczności red-pillowych[2] jest jednoznaczny podział mężczyzn na kilka kategorii, zależnych, a jakże, od ich podejścia i sukcesów w relacjach z kobietami. Mężczyzna może być alpha male, jeśli ma w sobie cechy lidera i nie ucieka od konfrontacji, widzi kobiety jako pasywne istoty w procesie budowania relacji [w oryginale dating game], które trzeba zdobyć/uwieść, a nie osoby równe w tym procesie[3]. Buduje to obraz dominującego, zimnego mężczyzny, który posiada całą moc decyzyjną w związkach – samodzielnie decyduje, kiedy chce, żeby trwały, a kiedy powinny się zakończyć. Mężczyźni beta, których w swoich postach członkowie wątku TheRedPill na Redditcie opisują jako niewolników społeczeństwa, poszukują akceptacji społecznej, są gotowi zaangażować się w pełni w relację z kobietą i dają się ponieść uczuciom, takim jak zazdrość czy smutek[4]. Jedyną alternatywą dla alpha male, którą akceptują środowiska toksycznej męskości, jest sigma male. Jak reszta zwrotów pochodzących z nomenklatury opisującej watahy wilków sigma male nie stanowi części społeczeństwa. Jest niezależny i tajemniczy do tego stopnia, że unika wszelkich zbędnych (jego zdaniem) międzyludzkich interakcji[5]. Za przykład sigma male w popkulturze może posłużyć postać Tommy’ego Shelby’ego z serialu „Peaky Blinders”. Kto jednak, prócz twórców anonimowych postów na Redditcie jest odpowiedzialny za stworzenie manosfery?
Głównymi przedstawicielami środowisk toksycznej męskości na początku XXI w. byli tzw. nauczyciele podrywu, którzy uczyli swoich podopiecznych, jak zdobyć i zatrzymać przy sobie kobietę. W tamtym czasie nie wydawali się szczególnie groźni, a ich porady nie odbiegały od tych, które można było znaleźć w czasopiśmie „Cosmopolitan” czy kultowych poradnikach w stylu „Dlaczego mężczyźni kochają Zołzy”autorstwa Sherry Argov. Wówczas najpopularniejszą metodą, która dała podwaliny mądrościom głoszonym przez dzisiejszych coachy podrywu była taktyka push and pull. Polegała ona na zamiennym okazywaniu zainteresowania i obniżaniu poczucia własnej wartości drugiej osoby. Taka taktyka miała na celu budowanie napięcia, ale przede wszystkim była wyrazem absolutnego braku szacunku dla drugiej osoby.
Dziś, jednym z kluczowych przedstawicieli manosfery jest kickbokser i przedsiębiorca (sic!) Andrew Tate, który swoją fortunę zarobił jako właściciel serwisu z popularnymi cam-girls. Wcześniej w swoich kursach instruował jak zostać „szefem” kobiety i przekonać ją to takiej formy pracy seksualnej[6]. Jego wypowiedzi to katalog patriarchalnych fantazji: dominacja nad kobietami, pogarda dla słabości, kult pieniędzy i siły. Choć został oficjalnie usunięty z większości platform społecznościowych, jego treści nadal krążą w sieci, głównie w formie cytatów i filmików skopiowanych przez wiernych fanów. Niewielu z nich zdaje się przeszkadzać wystosowany w 2023 r. akt oskarżenia przeciwko Tatowi, w którym rumuńscy prokuratorzy zarzucili mu handel ludźmi, gwałt oraz tworzenie zorganizowanej grupy przestępczej mającej na celu seksualne wykorzystywanie kobiet[7]. Mimo poważnych zarzutów Tate nadal stanowi jedną z kluczowych postaci manosfery, kojarząc się z luksusami, do których młodzi chłopcy chcą dążyć. Miejmy jednak nadzieję, że nie za taką samą cenę.
Postacią, która swoim postępowaniem uwypukla inny aspekt tragedii, jaką jest manosfera, jest youtuber Sneako. Mężczyzna zbudował swoją rozpoznawalność na mieszance mizoginii, teorii spiskowych z dodatkiem populistycznych haseł antysystemowych i dużej pogardzie dla „słabości” emocjonalnej. Sneako nie stanowi wyjątkowej odmiany od innych przedstawicieli toksycznej męskości – głośno komentując postępujący feminizm, przedstawia swoim widzom alternatywę w postaci skrajnie prawicowych poglądów. To jednak jego widzowie stanowią najbardziej niepokojący aspekt całej sprawy. Na spotkania z Sneako przychodzą dzieci, często chłopcy w wieku 10-13 lat, którzy na jego widok krzyczą Fuck the women, nagrywając filmiki i śmiejąc się wraz z idolem[8]. Pokazuje to problem i skalę wpływu, jaki twórcy tego typu mają na młodych, często zagubionych chłopców, którzy jeszcze nie zdążyli wykształcić własnych poglądów, ani, co ważniejsze, umiejętności krytycznego myślenia.
W taką samą niszę trafia jeden z najpopularniejszych podcastów manosfery: Fresh&Fit, którego idea opiera się na konfrontacyjnej formule – młode kobiety, często influencerki, modelki czy seks-workerki (uważane w manosferze za low-value women) są w nim agresywnie przepytywane. Temat pytań nigdy nie stanowi clou programu. Ważne jest to, aby na kobiety krzyknąć, zarzucić je niepotwierdzonymi danymi liczbowymi na temat różnic płciowych albo sprowokować do emocjonalnego wybuchu, by pokazać, że nie kierują się one logicznym myśleniem. Wszystko utrzymane w duchu upokarzania, ośmieszania i podtrzymania narracji o kobiecej interesowności oraz hipergamii.
Czołowi przedstawiciele filozofii red-pill głoszą, że dzisiejszy świat jest zbudowany przeciwko mężczyznom, a kobietom zależy jedynie na statusie i pieniądzach. Tym samym młodzi chłopcy, którzy nie są w stanie spełnić tych wymagań zachęcani są do emocjonalnej obojętności i ciągłego grindu[9]. Nie zaskakuje więc fakt, że traktują kobiety przedmiotowo, jeżeli są one jedynie nagrodą za lata budowania statusu społecznego.
Jak Internet wypełnił pustkę emocjonalną po nieobecnych wzorcach męskości
Co sprawiło, że do młodych ludzi trafia content proponowany przez piewców toksycznej męskości? Dlaczego zamiast oglądać streamy z grania w Minecrafta, chłopców zaczęła interesować tematyka męskości w wersji przedstawianej przez manosferę?
Odpowiedzi na to pytanie można szukać w książce jednej z czołowych przedstawicielek intersekcjonalnego feminizmu[10], bell hooks “Gotowi na zmianę: o mężczyznach, męskości i miłości”. Zdaniem autorki, jednym z podstawowych powodów takiego stanu rzeczy może być nieobecność emocjonalna ojców w okresie dorastania młodych mężczyzn. Hooks pisze:
Bardzo popularne jest przekonanie, że istnieje pewien ideał męskości, którego młodzi mężczyźni nie potrafią osiągnąć – świadomość tego niszczy ich poczucie własnej wartości. Wydaje się, że kryzys wywołany tym pragnieniem najsilniej dotyka chłopców, których ojcowie są nieobecni. Pozbawieni pozytywnej relacji z dorosłym mężczyzną, częściej podejmują oni próbę wcielenia w życie patriarchalnego ideału hipermęskości. Lęk, że nie będzie się umiało osiągnąć odpowiedniego poziomu męskości, często wyraża się w formie gniewu[11].
Zgodnie z teorią, którą hooks przedstawia w swojej książce, młodzi mężczyźni najczęściej nie doświadczają bliskości, a ich ojcowie nie są dla nich pozytywnymi wzorcami. Nikt nie uczy ich, że męskość może być rozumiana na wiele sposobów, ani nie pokazuje, jak być łaskawym dla innych i samego siebie. Brak takiego wsparcia prowadzi do wielkiego bólu i gniewu, które znajdują ujście gdzieś po drodze. Dziecko niedoświadczające bezpieczeństwa emocjonalnego, nie będzie w stanie bezpośrednio podejść do rodzica i powiedzieć, co je boli. W konsekwencji prowadzi to do przemieszczenia[12] agresji na kogoś innego niż rzeczywiste źródło frustracji. Tu pojawiają się twórcy manosfery, którzy dają młodym chłopcom, którzy jeszcze nie rozumieją swoich emocji, klarowną odpowiedź – to kobiety są źródłem twojego cierpienia.
Jednocześnie otacza nas wszechobecny kryzys wspólnotowości i przyjaźni, na którego rozwój wpłynęło kilka czynników. Od popularyzacji hiperindywidualizmu poprzez izolację, spowodowaną pandemią, której wielu z nas doświadczyło właśnie na etapie dorastania. Wszystkie te elementy sprawiły, że młodym, niezależnie od płci, trudniej jest budować i utrzymywać zbudowane na solidnych fundamentach relacje interpersonalne. Popkultura uczy młode dziewczynki-nastolatki, jak ważne są relacje przyjacielskie w ich życiu. „Seks w wielkim mieście” uświadomił pokoleniom kobiet, że poza romansami, to przyjaciółki stanowią sieć wsparcia tworząc przestrzeń dla mniej lub bardziej poważnych rozmów. Wynika to również ze sposobu socjalizacji dziewcząt – do roli opiekunek ogniska domowego oraz chłopców do roli liderów i głowy rodziny. W wyniku takiego wychowania, mężczyznom ciężej budować relacje, w których mogą otwarcie mówić o swoich problemach, gdyż styl ich komunikacji nie opiera się na wyrażaniu emocji, a tematy przez nich poruszane dotyczą zazwyczaj bieżących wydarzeń[13]. Odkrywa to przed nami smutną prawdę o dzisiejszym świecie – jedyną głębszą relacją, gdzie mężczyźni mogą doświadczyć bliskości emocjonalnej i akceptacji jest związek romantyczny. Z racji ograniczonej sieci bliskich relacji w prawdziwym życiu zaczynają szukać namiastek wsparcia w Internecie. Jednak prędzej czy później doświadczą rozczarowania, gdyż ich idole nie dadzą im motywacji do odkrywania swojej tożsamości, spojrzenia w głąb siebie, a jedynie nałożą na nich presję na sukces, którego brak będzie powodem głębokiego cierpienia i frustracji.
Innym problemem, na który zwraca uwagę popularność treści promujących toksyczną męskość u młodych chłopów, jest brak kontroli nad działalnością dzieci w Internecie. Jak wynika z raportu NASK i Instytutu Cyfrowego Obywatelstwa średni wiek pierwszego kontaktu z pornografią wynosi 9-10 lat, przy czym ¼ dzieci w tym wieku systematycznie – raz w miesiącu – ogląda tego typu materiały[14]. Zapracowani rodzice zostawiają dzieci w Internecie same sobie. To sprawia, że młodzi ludzie stają się bardziej podatni na treści prezentowane przez przedstawicieli manosfery. Content red-pillowy jest kontrowersyjny i przykuwa uwagę szczególnie młodych odbiorców po wpadnięciu w “króliczą norę”, czyli proponowaniu przez algorytm coraz to nowych treści, coraz mniej lub w ogóle niemoderowanych[15]. Sam algorytm skonstruowany jest tak, aby angażował użytkowników, niezależnie od tego, czy zgadzają się z materiałem, czy nie. Tym samym wystarczy minuta uwagi poświęcona na filmik red-pillowego influencera, by młody chłopiec wpadł w spiralę treści, które z każdą minutą będą pogłębiać jego frustrację i utwierdzać w szkodliwych przekonaniach.
Jak stracić chłopaka w dziesięć kliknięć – skutki toksycznej męskości
W fantazji, którą żyją przedstawiciele manosfery, wszyscy z nich znajdują się w podziemnym klubie walk, którego pierwszą zasadą jest: nie mówić o swoich emocjach. Ma to przełożenie na statystyki, które malują jednak obraz odmienny od dominacji i sukcesu, którymi karmią młode umysły influencerzy pokroju Andrew Tate’a. Według danych amerykańskiej organizacji AFSP, w 2022 r. ponad 49 tys. osób popełniło samobójstwo, a mężczyźni stanowili aż 79% z nich[16]. Liczba ta niestety stale wzrasta. Już w 2022 r. samobójstwo było drugim najczęstszym powodem śmierci dzieci w wieku 10-14 lat i trzecim dla grupy 15-24 lat[17]. Wszystko to wynika z głębokiego cierpienia, poczucia niezrozumienia i odrzucenia. Brak wsparcia emocjonalnego ze strony rodziny oraz kolegów jedynie pogarsza sytuację. Co gorsza, najczęściej ci bliscy również borykają się z osamotnieniem. Patriarchalne spojrzenie na męskość nie daje przestrzeni do proszenia o wsparcie, gdyż cierpienie w samotności i rozładowywanie negatywnych uczuć przez przemoc uznaje za integralną część bycia facetem. Widzimy to u młodych chłopców, którzy wykazują zachowania agresywne w stosunku do kolegów, koleżanek czy nawet nauczycieli. Rówieśnicy często im wtedy wtórują z obawy o wykluczenie społeczne. Według obszernego raportu Fundacji Dajemy Dzieciom Siłę, z roku na rok rośnie liczba osób, które doświadczają przemocy fizycznej, a o prawie dwa razy wzrosła liczba osób, które są ofiarami aktów agresji psychicznej[18]. W przypadku różnych form przemocy seksualnej bez kontaktu fizycznego najczęściej wymienianym doświadczeniem jest słowne napastowanie seksualne, którego sprawcą jest mężczyzna.
Poglądy propagowane przez twórców red-pillowych będą tylko zachęcać do motywować takich zachowań. W momencie, w którym młodym chłopcom wmawia się, że najskuteczniej zdobędą dziewczynę poprzez upokorzenie jej, a żadna z koleżanek nie zareaguje pozytywnie na takie zachowanie, chłopiec doświadczy klasycznego dysonansu poznawczego. Odrzucenie nie zmotywuje go do autorefleksji, tylko pchnie w kierunku frustracji, jeszcze większej agresji i wręcz konspiracyjnego myślenia, że cały establishment jest jednym wielkim spiskiem przeciwko mężczyznom.
Na tym żerują również partie prawicowe, które swoimi populistycznymi hasłami obiecują powrót do „starych, dobrych wartości” i walkę z ideami, które odbierają władzę mężczyznom. Nieprzypadkowo na popularności zyskują bohaterowie, którzy, o ironio, poprzez wykreowanie ich jako hipermęskich, stanowili krytykę toksycznej męskości. Prawda jednak jest taka, że piewcy red-pillowej społeczności stanowią dokładny odpowiednik Narratora z „Fight Clubu”. Oni też wykreowali swoje alter-ego: mężczyznę alpha, który jest agresywny, dominujący, atrakcyjny dla kobiet. Nie potrafili odnaleźć się w otaczającej ich rzeczywistości. Podobnie jak Narrator dzisiejsi mężczyźni boją się skonfrontować ze swoimi potrzebami i realiami świata, więc zamiast dać sobie szansę, pogrążają się w samotnych urojeniach. I tak samo, jak główny bohater „Fight Clubu”, przegrają samotni, nigdy nie doświadczając pełni zrozumienia i miłości.
Wilki z Wall Street, chłopcy z Reddita
W amerykańskich filmach częściej widzimy mężczyznę, który osiągnął sukces, bo opisują go takie przymioty, jak dominacja, pieniądze, władza i seks. Jordan Belfort[19], Patrick Bateman[20], Tyler Durden[21] to ikony toksycznej męskości, które choć miały być przestrogą, dla wielu stały się wzorem. Wzorem, który inspiruje na pierwszy rzut oka nieszkodliwą mizoginię w postaci memów, których nikt na pewno nie weźmie na poważnie. Jednak biorąc pod uwagę ostatnio głośny serial “Adolescence”, nieszkodliwa mizoginia może się łatwo przemienić w brutalną przemoc. Fabuła serialu oparta na prawdziwych historiach, zwraca uwagę na niebezpieczeństwa, które niesie za sobą społeczeństwo red-pill. Akcentuje, że wystarczy niczym nieskrępowany dostęp do Internetu, by dziecko wpadło w spiralę toksycznego contentu. Jednocześnie, w czasie premiery serialu potwierdzono, że młody mężczyzna, który w zeszłym roku w Wielkiej Brytanii pozbawił życia swoją byłą dziewczynę (którą wcześniej zgwałcił), jej siostrę i matkę, przed dokonaniem czynu spędzał godziny, oglądając materiały Andrew Tate’a[22]. Trudno o bardziej brutalny dowód, że internetowi kaznodzieje męskości potrafią stać się katalizatorem realnej przemocy. Jednak popkultura zbyt rzadko podejmuje próbę odpowiedzenia o tym, co dzieje się z chłopcami, zanim swoją frustrację i cierpienie zamienią w przemoc.
Niewiele tekstów kultury porusza temat depresji i samotności wśród mężczyzn, a jeszcze mniej opowiada o tym z pełną powagą. Dobrym przykładem serialu, który zrobił świetną robotę ukazując młodego bohatera mierzącego się z wieloma kryzysami wchodzenia w świat dorosłości jest „Normal People”, na podstawie książki Sally Rooney. Takie produkcje dają nadzieję na zmianę w sposobie postrzegania męskich problemów emocjonalnych.
Jednak nawet najbardziej przejmujące opowieści o odwadze i otwartym okazywaniu uczuć pozostają niszowe w stosunku do mainstreamowych wizji męskości gloryfikujących emocjonalny stoicyzm. W rezultacie grozi nam regres w ewolucji społecznej – nie tylko w dyskusji o równości płci, ale przede wszystkim w redefinicji roli ojca w społeczeństwie. Powrót do tradycji proponowany przez manosferę, w której mężczyzna jest „głową rodziny”, zapewniając jedynie ekonomiczne wsparcie, jest paradoksalnie przyczyną, dlaczego młodzi chłopcy zwrócili się ku internetowym wzorcom.
Coraz więcej z nich jednak mówi o tym, że samotność im przeszkadza. American Perspectives Survey zwrócił uwagę na to, że w ostatnich trzech dekadach liczba mężczyzn deklarujących posiadanie co najmniej sześciu bliskich znajomych spadła o połowę[23]. Widać więc, że mimo popularności treści promujących toksyczną męskość i emocjonalną odrętwiałość pozostają faceci, którzy nie boją się mówić, że łakną bliskości i zrozumienia. Więc…
Czy mężczyźni z pokolenia Z są straceni?
Kultura zaczyna chłopcom proponować alternatywy dla toksycznej manosfery. Powstają książki i filmy, które nie gloryfikują przemocy, opowiadają o męskim cierpieniu, wzajemnym wsparciu i zrywaniu z utartymi konwencjami społecznymi. Nie jest to tylko praca u podstaw dotycząca wychowania dzieci, ale też przełamanie klasycznie występujących np. w filmografii schematów odnoszących się do relacji ojca z dzieckiem. W filmie „Aftersun“, oprócz przedstawienia więzi ojca z córką, pochylono się nad tematem skrywanej depresją głównego bohatera, który nie znajduje sposobu, by o niej mówić.
Wspomniane narracje nie krzyczą, nie głoszą ideologii, ale też nie dają bezpośrednich, łatwych odpowiedzi. Wskazują, że mężczyźni powinni sami podjąć wyzwanie, by wyzwolić się spod oczekiwań, które nakłada na nich społeczeństwo. Zanim uwierzą, że władza i dominacja jedynym sposobem na przetrwanie, mogą natrafić na opowieść, która zainspiruje ich do stwierdzenia: też przez to czułem – i znalazłem inną drogę.
O tym, że emocjonalna obojętność krzywdzi nie tylko mężczyzn, ale też kobiety, które starają się z nimi budować relacje, pisze szerzej bell hooks. Hooks jako feministka nie postrzega ich jako wrogów, tylko ofiary tego samego systemu, który zniewala kobiety. Widzi radykalny feminizm jako nie walkę przeciwko facetom, tylko przeciwko systemowi opartemu na przemocy i dominacji. Patrząc na proces socjalizacji chłopców w naszym społeczeństwie bierze poprawkę na fakt, że nie mieli, jak nauczyć się czułości, wyrozumiałości wobec innych i samych siebie. Pozostała w nich wielka pustka miłości, której nie potrafią wypełnić i zwrócili się w kierunku emocjonalnego stoicyzmu. Pozbawiają się umiejętności odczuwania całej gamy emocji, często ciężkich, ale często też pięknych, które sprawiają, że sztuka budowania więzi z drugim człowiekiem staje się kwintesencją człowieczeństwa.
Niemniej, by nawiązać kontakt emocjonalny ze sobą, budować przyjaźnie czy szczere relacje romantyczne, mężczyźni muszą praktykować podejmowanie odpowiedzialności. Nathaniel Branden zrównuje naszą zdolność do brania odpowiedzialności z umiejętnością doświadczania radości i wewnętrznej siły mówiąc: Jestem odpowiedzialny za akceptowanie i wybór wartości, zgodnie z którymi żyję. Jeżeli żyję według wartości, które biernie i bezmyślnie zaakceptowałem czy przejąłem od innych, mogę wyobrażać sobie, że stanowią „moją naturę”, że po prostu „taki jestem”. Mogę unikać przyznania, iż jest to wynik dokonanego wyboru”.[…] Znowu wzięcie odpowiedzialności wyswobadza mnie[24].
[1] Z ang. manosphere – termin ten odnosi się do grupy internetowych społeczności skupionych na walce z progresywną “ideologią woke” czy poglądem o równości płci. Ich członkowie uważają, że mężczyźni są przeznaczeni do dominowania życiem społecznym, a kobiety powinny być od nich zależne. (S. McCullough, Online misogyny: the “manosphere” https://humanrights.ca/story/online-misogyny-manosphere#edn1 [dostęp 5.05.2025]).
[2] Red-pill – pojęcie pochodzące z filmu „Matrix” (1999), w którym główny bohater wybiera czerwoną pigułkę i dzięki temu poznaje prawdę o rzeczywistości. W manosferze rozumiane jest to jako poznanie „prawdy”, porzucenie romantycznych przekonań o równości płci, monogamii i uznanie, że kobiety dążą do hipergamii (związków z mężczyznami o wyższym statusie społecznym).
[3]„How you know you’re Alpha”, Reddit, https://www.reddit.com/r/TheRedPill/comments/2n6npa/how_you_know_youre_alpha/ [dostęp: 5.05.25].
[4]„Alpha vs Beta Traits”, Reddit, https://www.reddit.com/r/TheRedPill/comments/3j7b3q/alpha_vs_beta_traits/ [dostęp: 5.05.25].
[5]„Alpha, beta, and sigma: Balancing social dynamics for your ideal life”, Reddit, https://www.reddit.com/r/TheRedPill/comments/3qdm0o/alpha_beta_and_sigma_balancing_social_dynamics/ [dostęp: 5.05.25].
[6] D. Milmo, R. Keenan, Spotify takes down Andrew Tate ‘pimping’ podcast after complaints, “The Guardian”, https://www.theguardian.com/news/2025/mar/13/spotify-takes-down-andrew-tate-pimping-podcast-after-complaints [dostęp: 10.05.25]
[7] I. Kwai, What to Know About the Accusations Against Andrew Tate, “The New York Times”, https://www.nytimes.com/article/andrew-tate-arrests-explained.html [dostęp: 6.05.25].
[8] FearBuck, “sneako finally realizes he got himself in a bubble with his red pill content”, X, 18.09.23, https://x.com/FearedBuck/status/1703533120442503193?ref_src=twsrc%5Etfw%7Ctwcamp%5Etweetembed%7Ctwterm%5E1703533120442503193%7Ctwgr%5E4f03a99004879b4195d86a1e6ae840575c9b4d97%7Ctwcon%5Es1_&ref_url=https%3A%2F%2Fknowyourmeme.com%2Fmemes%2Fsneako-meets-young-fans [dostęp: 6.05.25].
[9] W logice red-pill, grind jest czymś więcej niż ciężką pracą, to wręcz religijny kult samodoskonalenia rozumianego jako ciągłe dążenie do większej ilości pieniędzy, coraz wyższego statusu społecznego i większej dominacji.
[10] Feminizm intersekcjonalny – odłam teorii feministycznej rozpowszechniony pod koniec lat 80. XX w. wraz z rozkwitem czarnego feminizmu. Kładzie on duży nacisk na ścisły związek seksizmu, klasizmu i rasizmu.
[11] b. hooks, Gotowi na zmianę: o mężczyznach, męskości i miłości, Wydawnictwo Krytyki Politycznej, Warszawa 2022, s. 66.
[12] Przemieszczenie (w psychologii) – mechanizm obronny, polegający na rozładowaniu stłumionych uczuć, zazwyczaj wrogości na obiektach mniej niebezpiecznych niż te, które pierwotnie wzbudziły emocje.
[13] J. Cinardo, Male and Female Differences in Communicating Conflict, Conway 2011, s. 6-10 https://digitalcommons.coastal.edu/honors-theses/88 [dostęp: 10.05.25].
[14] Instytut Cyfrowego Obywatelstwa, Internet dzieci. Raport z monitoringu obecności dzieci i młodzieży w internecie, s. 5 [dostęp: 7.05.25].
[15] Instytut Cyfrowego Obywatelstwa, Internet dzieci. Raport z monitoringu obecności dzieci i młodzieży w internecie, s. 21 [dostęp: 7.05.25].
[16] https://afsp.org/suicide-statistics/ [dostęp: 7.05.25].
[17] Centers for Disease Control and Prevention (CDC) WISQARS, Leading Causes of Death Reports, Table 1 https://www.nimh.nih.gov/health/statistics/suicide#part_2585 [dostęp: 6.05.25].
[18] Makaruk, K., Drabarek, K., Popyk, A., Wójcik, Sz. (2023). Diagnoza przemocy wobec dzieci w Polsce 2023. Fundacja Dajemy Dzieciom Siłę, Warszawa 2023, s. 60.
[19] M. Scorsese, „The Wolf of Wall Street”, (USA: Paramount Pictures, 2013).
[20] M. Harron, American Psycho, (USA: Lions Gate Films, 2000).
[21] D. Fincher, Fight Club, (USA: 20th Century Fox, 1999).
[22] E. Sinmaz, Kyle Clifford watched Andrew Tate videos before triple murder, “The Guardian”, https://www.theguardian.com/uk-news/2025/mar/06/kyle-clifford-watched-andrew-tate-videos-before-triple [dostęp: 8.05.25].
[23] Drury, Matthew David. Male Loneliness: A Silent Epidemic., Rochester Business Journal nr. 39/4 https://research-1ebsco-1com-10000b59r69a0.han.buw.uw.edu.pl/linkprocessor/plink?id=bda6d8ee-32cf-3a07-b341-03f5cff725e5. [dostęp: 06.05.25]
[24] Nathaniel Branden, „6 filarów poczucia własnej wartości”, s. 121.
