
Wiosenne protesty
Przez trzy miesiące trwały protesty przeciwko nielegalnej migracji. Ulice największych miast i miasteczek w kraju stały się areną dla zwolenników ruchu March and March, którzy niemal każdego tygodnia dumnie nieśli na sztandarach hasła przepełnione nienawiścią i ksenofobią. Władze apelowały o spokój i przestrzegały, że niezadowolenie z obecnej sytuacji społeczno-gospodarczej nie jest usprawiedliwieniem dla chuligaństwa i samosądów[1]. Na pierwszy rzut oka można by pomyśleć, że to przykład sytuacji w jednym z państw Europy Zachodniej, lecz nic bardziej mylnego. Choć (niestety) przyzwyczailiśmy się już, że rasizm i ksenofobia są stałymi elementami krajobrazu politycznego Starego Kontynentu, tym razem rzecz dzieje się w Republice Południowej Afryki.
W wyniku trwających od kwietnia antyimigranckich protestów, które ogarnęły cały kraj, zginęły cztery osoby, a ponad dziewięćset zostało aresztowanych[2]. Choć zgodnie z doniesieniami lokalnej policji, znaczna większość manifestacji miała pokojowy charakter, nie obyło się jednak bez aktów chuligaństwa, niszczenia mienia i rozbojów.
Geneza konfliktu
Jak to się stało, że w kraju, którego pierwszym prezydentem po zniesieniu apartheidu był Nelson Mandela i miejscu, w którym przez lata toczyły się walki z wykluczeniem społecznym, dziś rośnie w siłę ruch o skrajnie nacjonalistycznym i ksenofobicznym nachyleniu?
Praprzyczyną niezadowolenia protestujących jest sytuacja gospodarcza kraju, która bezpośrednio wpływa na poziom życia każdego z jego mieszkańców. Partia Afrykański Kongres Narodowy (ANC), z której wywodzi się obecny prezydent RPA Cyril Ramaphosa i która przez trzy dekady rządziła krajem, zawiodła pokładane w niej nadzieje. Gdy RPA żegnało się z apartheidem, państwo borykało się z wieloma problemami. Choć PKB kraju było najwyższe w całym regionie, to potencjał intelektualny znacznej części społeczeństwa nie był wykorzystywany, brakowało miejsc pracy, a poziom życia nie-białej ludności kraju był oburzająco niski[3]. ANC szedł do wyborów z obietnicą zmiany. Nazwisko Nelsona Mandeli, który w 1994 r. został wybrany na prezydenta RPA z ramienia Afrykańskiego Kongresu Narodowego, zapewniało partii poparcie społeczne w kolejnych wyborach parlamentarnych czy samorządowych[4]. Jednak po obietnicach złożonych przez członków ANC w latach 90. XX w. pozostały jedynie mgliste wspomnienia. Obecnie kraj stoi nad przepaścią.
Choć Republika Południowej Afryki to państwo ponad trzy razy większe od Polski i zamieszkałe przez ok. 62 mln osób, jego PKB wynosi nieco ponad 425 mld dol. (szacunki dla Polski na 2026 r. wynoszą ponad 1,1 bln dol.)[5]. Jak wskazują eksperci, gospodarka RPA balansuje na granicy stagnacji. W praktyce oznacza to niski wskaźnik wzrostu i brak perspektyw wyższych dochodów. Problemem Republiki jest również niska stopa inwestycji, a także spadek produkcji w sektorach: wodnym, energetycznym, gazowym czy budowlanym[6]. Najbardziej niepokojące są jednak statystyki dotyczące stopy bezrobocia. Według danych opublikowanych przez Statistics South Africa, w RPA osób bez pracy jest ponad 32%. Co najbardziej szokujące, osób bezrobotnych w przedziale 15-24 lata jest ponad 62%[7]. Warto dodać, że gdy ANC dochodził do władzy, stopa bezrobocia dla wszystkich grup wiekowych oscylowała w okolicach 22%[8]. Cieniem na gospodarce kładzie się również fakt, że wśród młodych dorosłych, aż 37% nie podejmuje żadnej formy edukacji (studia, kursy, szkolenia). Bardzo ciekawe jest jednak to, że dane dotyczące bezrobocia wśród osób młodych, posiadających i nieposiadających matury, nieznacznie się różnią. Statystyki zatrudnienia poprawiają się dopiero, gdy spojrzymy na dane dotyczące osób z wykształceniem wyższym – wśród tej grupy stopa bezrobocia wynosi 23,9%[9].
Analizując obecną sytuację w RPA, nie można pominąć elementu bezpośrednio związanego ze stanem gospodarki, czyli poziomu nierówności społecznych. W latach 90. XX w. liczono, że wraz z końcem segregacji rasowej, zmieni się struktura rozwojowa mieszkańców kraju. Niestety, były to jedynie płonne nadzieje. Dziś RPA to ponownie przykład kraju o największych na świecie nierównościach dochodowych i majątkowych. Współczynnik Giniego dla obu badanych kwestii wynosi poniżej 1[10]. W praktyce oznacza to, że większość mieszkańców nie posiada nic, lub bardzo niewiele[11]. Jest jednak jedna znacząca różnica między sytuacją w latach 90. a rokiem 2026. Obecnie najbardziej zamożną grupą są tzw. black diamonds, czarnoskórzy obywatele RPA[12].
Jak wskazuje prof. Andrzej Polus, członek Instytutu Spraw Międzynarodowych i Bezpieczeństwa w UWr, są to ci, którzy najbardziej skorzystali na transformacji ustrojowej po upadku apartheidu[13]. Najlepszym przykładem przedstawiciela tej grupy jest były prezydent RPA i jeden z bohaterów walki z segregacją rasową Jacob Zuma, który jest oskarżany o korupcję i kumoterstwo[14]. Niech klamrą tej opowieści będzie fakt, że sposobem ANC na rozwiązanie problemu nierówności społecznych przez lata były tzw. social grants, które obecnie stanowią jedyny dochód dla blisko 40% wszystkich mieszkańców RPA[15]. Nie można przy tym również zapominać o nierozwiązanej dotąd kwestii braku bieżącej wody w wielu częściach kraju (dostęp do bieżącej wody we własnym domu ma niespełna 60% mieszkańców), a także trwających nawet dwieście dni w roku blackout’ach[16]. Brak prądu w znaczny sposób przyczynił się do zmniejszenia tempa produkcji, a w konsekwencji do zahamowania wzrostu gospodarczego. Jeśli wziąć pod uwagę powyższe dane, de facto mamy gotowy przepis na katastrofę.
Polityka katalizatorem protestów
Bardzo ważnym czynnikiem, który warto wziąć pod uwagę, rozpatrując rosnące niezadowolenie społeczne w RPA, jest obecna sytuacja polityczna największej i dotychczas niepokonanej w żadnych wyborach partii ANC. Ugrupowanie powstało w drugiej dekadzie XX w. i od początku domagało się równouprawnienia dla ludności czarnoskórej[17]. Poprzez swoje działania ANC stał się symbolem walki z rasizmem i ksenofobią, a co za tym idzie, z podziałem na „tutejszych” i „obcych”, rozumianym dokładnie odwrotnie niż nakazywałaby logika. Choć strategia partii nie zawsze spotykała się z pełnym poparciem jej elektoratu, to nie ulega wątpliwości, że przez lata było to największe i najważniejsze ugrupowanie na południowoafrykańskiej scenie politycznej. To właśnie z Afrykańskim Kongresem Narodowym związany był przez lata prezydent RPA i bohater walki z segregacją rasową Nelson Mandela.
Od 1994 r. ANC nie przegrał żadnych wyborów do Zgromadzenia Narodowego. Ba, przez lata poparcie dla partii utrzymywało się na podobnym poziomie (między 62% a 70%). Sytuacja zaczęła się zmieniać dopiero w 2019 r., gdy po raz pierwszy od ćwierć wieku wyniki poparcia spadły do poziomu 57,5%[18]. Choć wiele europejskich ugrupowań marzyłoby o takim „tąpnięciu”, dla ANC oznaczało to poważne problemy. To był jednak dopiero początek, bowiem prawdziwy kryzys miał zaczął się dopiero kilka lat później. W wyborach parlamentarnych w 2024 r. Afrykański Kongres Narodowy, po raz pierwszy od trzydziestu lat, nie zdobył większości.
Co było zatem powodem tak drastycznego spadku poparcia dla dotychczas najpopularniejszej partii politycznej w RPA? Przyczyn jest wiele, lecz można wyróżnić kilka kluczowych. Przede wszystkim wspomniane już problemy gospodarcze kraju, masowe bezrobocie, szczególnie wśród młodych i przerwy w dostawie prądu, które istotnie wpływają na jakość życia obywateli RPA. Poza tym, rosnąca korupcja, która w znacznym stopniu dotyczy tych, którzy przed trzema dekadami obiecywali walkę z klientelizmem, nepotyzmem i likwidację olbrzymich nierówności społecznych. W rankingu opublikowanym przez Transparency International dotyczącym skali korupcji w poszczególnych krajach na świecie, RPA zdobyło aż 41 punktów[19]. Dość powiedzieć, że zarzuty o łapówkarstwo ma usłyszeć były prezydent, Jacob Zuma, jeden z twórców postaparthaidowskiej Republiki Południowej Afryki. Ponadto, w 2018 r. przygotowano trzecią, przedostatnią część raportu opracowanego przez komisję śledczą ds. wymiaru sprawiedliwości, a której przewodniczącym był po. Prezesa Sądu Najwyższego Raymonda Zondo. Z treści dokumentu wynika, że w czasach rządów Zumy, doszło do wielu nieprawidłowości podczas przetargów w agencjach rządowych (m.in. w Airports Company South Africa czy South African Airways Technical). Ujawniono także, że na obsadzanie państwowych stanowisk przez lata mieli wpływ bracia Guptowie, którzy mieli zdefraudować ponad 3 mld dol. pieniędzy publicznych[20]. Taka sytuacja dowodzi jedynie, że ANC stał się symbolem tego, z czym sam chciał walczyć.
Kryzys w ANC i wzrost popularności południowoafrykańskich nacjonalistów
Gdy Afrykański Kongres Narodowy pogrążał się w chaosie, polityczny prym niemal natychmiast zaczęli wieść nacjonaliści. Ruch March and March błyskawicznie odczytał nastroje społeczne i dopasował swoją retorykę do potrzeb i oczekiwań obywateli. Na pierwszy plan wysunięto hasło Citizen first, zaś później równie głośno mówiono o potrzebie przywrócenia praworządności, ochrony obywateli, a także o budowaniu wspólnoty, dla której RPA jest prawdziwym domem[21]. Choć brzmi to niewinnie, dla wprawnego ucha niemal od razu przypomina to formułki niemal każdej nacjonalistycznej organizacji na świecie. March and March to ugrupowanie, które z porażki ANC uczyniło swoją największą siłę.
Organizacja za cel obrała sobie walkę z migracją, której przypisuje większość trudności, z którymi boryka się dziś największa gospodarka w Afryce Subsaharyjskiej. Ruch oskarża imigrantów o kradzież miejsc pracy i pogarszające się warunki życia mieszkańców RPA. Oliwy do ognia dolewa również król Zulusów (stanowiących w RPA jedną piątą wszystkich obywateli), który na początku tego roku nazwał wszystkich imigrantów kwerekwere i nakazał im natychmiastowy wyjazd z kraju[22].
Obcy, czyli winny
Po upadku apartheidu RPA stało się naturalnym kierunkiem dla tych, którzy gotowi byli wyjechać z własnego kraju w poszukiwaniu pracy i lepszego życia. Od lat 90. XX w. procent imigrantów w RPA stale rósł, aż osiągnął w 2022 r. poziom 3,9%, czyli ok. 2,4 mln osób. Większość z nich pochodzi z regionu Wspólnoty Rozwoju Afryki Południowej (SADC[23]). Według statystyk, migranci płci męskiej znajdują pracę przede wszystkim w handlu hurtowym, detalicznym i w budownictwie. Jeśli chodzi o kobiety, pracują one w większości w sektorze usług publicznych, stanowiąc (podobnie jak imigrujący mężczyźni) ok. 1/5 całego zatrudnienia w tej branży[24]. Dla nacjonalistów takie statystyki to jedynie dowód na słuszność ich twierdzeń.
W kraju rośnie frustracja spowodowana brakiem miejsc pracy dla młodych Południowoafrykańczyków, pojawiają się także obawy związane z rosnącą przestępczością. W efekcie, każde kolejne wystąpienie nacjonalistów, którzy na sztandarach niosą hasła walki z nielegalną migracją i przywrócenia sprawiedliwości społecznej, przynosi im rzesze nowych zwolenników. Obywatele RPA zawiedzeni władzą ANC w naturalny sposób całą swoją uwagę przekierowali w stronę tych, którzy znów zaczęli mówić ich głosem.
Obawy Południowoafrykańczyków o własne bezpieczeństwo nie biorą się znikąd. Według danych Institute For Security Studies tylko w okresie między początkiem stycznia a końcem marca 2026 r. w RPA zamordowano 5181 osób. W ciągu ostatnich dziewięciu lat liczba zabójstw w analogicznym okresie nigdy nie spadła poniżej 4280[25]. Jak wynika z badania Governance, Public Safety and Justice Survey (GPSJS), najczęściej popełnianym przestępstwem w RPA jest włamanie, a tuż za nim plasują się rozboje i drobne kradzieże. Z tego samego badania wynika, że jedynie nieco ponad 30% respondentów czuje się bezpiecznie, gdy samotnie przemieszcza się po zmroku. Co ciekawe, ponad połowa tych przestępstw nie jest zgłaszana policji, co może świadczyć o niskim poziomie zaufania do lokalnych organów ścigania i niskiej efektywności ich działania[26]. Według danych Departamentu Sprawiedliwości RPA wynika, że w 2017 r. odsetek cudzoziemców wśród wszystkich skazanych wynosił zaledwie 6%[27]. Brak zatem jakichkolwiek podstaw by twierdzić, że to uchodźcy z sąsiednich krajów są głównymi winnymi tak wysokiej przestępczości w RPA. Nie ma także powodów by domniemywać, że to właśnie imigranci zabierają obywatelom Republiki miejsca pracy. Fałszywe są również informacje, jakoby dzieci imigrantów zabierały obywatelom RPA miejsca w systemie edukacji oraz plotki o tym, by uchodźcy mieli pierwszeństwo w dostępie do służby zdrowia[28]. Nie są to jednak argumenty dla działaczy ruchu March and March.
Nacjonaliści dyktują warunki
Choć niechęć wobec imigrantów nie jest w Republice Południowej Afryki niczym nowym, dziś sytuacja jest zupełnie wyjątkowa. Trudno wymarzyć sobie lepszy czas na rozkręcenie kampanii antyrządowej niż moment, w którym partia rządząca traci dotychczasową siłę, a kraj pogrąża się w chaosie. W takim momencie nacjonaliści spod szyldu March and March stali się alternatywą dla, jak się wydaje, nieskutecznych polityków Afrykańskiego Kongresu Narodowego. Podsycając nastroje społeczne i odwołując się do realnych problemówmieszkańców Republiki, nacjonaliści przekonali znaczną część obywateli RPA do przeciwstawienia się, ich zdaniem, głównym winowajcom obecnej trudnej sytuacji, czyli imigrantom z SADC. W rezultacie, od początku kwietnia do końca czerwca ulicami największych miast w kraju przechodziły setki tysięcy protestujących Południowoafrykańczyków, którzy na swoich sztandarach nie szczędzili ksenofobicznych haseł. Potencjał polityczny tej sytuacji był olbrzymi i został przez nacjonalistów odpowiednio wykorzystany.
Przywódcy ruchu March and March i współpracujące z nimi mniejsze ugrupowania, wyznaczyły dzień 30 czerwca b.r. jako ostateczny termin, do którego wszyscy imigranci bez stosownego pozwolenia na pobyt powinni wyjechać z Republiki Południowej Afryki[29]. Społeczeństwo w pełni zaangażowało się w działania przeciwko nielegalnej migracji. Agencja Reuters informowała, że manifestanci z Johannesburga chodzili od domu do domu i domagali się natychmiastowej eksmisji przebywających tam imigrantów, bez względu, czy byli oni w kraju legalnie czy nie. Nie obyło się również bez samosądów i ulicznych bójek, choć ich skala była znacznie mniejsza niż można by się spodziewać[30].
W odpowiedzi na społeczne zaangażowanie, władza postanowiła działać i zaostrzyć politykę wobec migrantów. Do połowy lipca z kraju wyjechało (rzekomo dobrowolnie, choć bez wątpienia ich wyjazd odbył się w atmosferze zastraszenia i przemocy) lub zostało deportowanych co najmniej kilkadziesiąt tysięcy osób. Zgodnie z informacjami agencji Reuters, z RPA do krajów pochodzenia wróciło ok. 38 tys. obywateli Malawi i ok. 60 tys. obywateli Zimbabwe[31].
Skutki protestów
Po trzech miesiącach masowych protestów sytuacja w kraju powoli zaczyna wracać do normy. Nie oznacza to bynajmniej, że nacjonaliści stracili posłuch w społeczeństwie. Okazało się jednak, że wśród przywódców March and March doszło do napięć, a w ich wyniku do podziałów na tych, którzy postanowili rozpocząć rozmowy z prezydentem i tych, którzy stanowczo sprzeciwiają się jakimkolwiek negocjacjom ze stroną rządzącą[32]. Manifestacje były jednak sprawdzianem dla nacjonalistów – czy poradzą sobie z zarządzaniem ludzkimi emocjami. Jeśli wziąć pod uwagę wszystkie znane nam fakty dotyczące aktualnej sytuacji w RPA, trudno nie zgodzić się ze stwierdzeniem, że radykałowie opanowali tę sztukę do perfekcji. Niewykluczone, że w najbliższej przyszłości będziemy mogli zaobserwować znaczący wzrost poparcia dla partii nacjonalistycznych w RPA, a po ANC pozostanie jedynie niemiłe wspomnienie korupcyjnych aferzystów.
Protesty i rosnąca fala przemocy wobec migrantów mają również swoje konsekwencje w polityce zagranicznej RPA. Rzecznik rządu Ghany Felix Kwakye Ofosu poinformował o odroczeniu zaplanowanego na sierpień b.r. spotkania prezydentów obu państw. Jak przekazał lokalnej rozgłośni Joy FM, Ghana obawia się, że kwestie związane z przemocą i masowymi deportacjami przyćmią rozmowy o współpracy między obu krajami. W tle pozostaje m.in. sprawa Ghańczyka, który był jedną z ofiar czerwcowych protestów. Po dacie wyznaczonej przez March and March do Ghany powróciło kilkuset obywateli[33]. W ostatnich dniach media obiegła także informacja, że były już rzecznik rządu Ghany ds. zarządzania i bezpieczeństwa Palgrave Boakye-Danquah oraz Emmanuel Kotin, analityk ds. bezpieczeństwa i zwalczania terroryzmu, złożyli do Międzynarodowego Trybunału Karnego w Hadze wniosek o wszczęcie postępowania w sprawie ataków na obcokrajowców, które miały miejsce w okresie między kwietniem a lipcem b.r. Złożony dokument zawiera liczne oskarżenia pod adresem władz RPA, w tym przyzwolenie na działania, które zdaniem nadawców noszą znamiona zbrodni przeciwko ludzkości[34].
Wyjazd z RPA blisko 100 tys. imigrantów bezpośrednio przełoży się także na stan tamtejszej gospodarki. Szczególnie zagrożone są te przedsiębiorstwa, które przez lata polegały na taniej sile roboczej z zagranicy[35]. Taka sytuacja to jednak prawdziwy test dla nacjonalistów, którzy domagali się zwolnienia imigrantów i zatrudnienia na ich miejsce obywateli RPA. Jeśli przyjąć, że zwolennicy ruchu March and March mieli rację, należałoby się spodziewać, że po deportowaniu tysięcy osób problem bezrobocia w Republice Południowej Afryki zniknie jak za dotknięciem czarodziejskiej różdżki. Odwołując się jednak do zdrowego rozsądku wiemy, że tak się nie stanie. Poza tym, jak zauważył Mpho Lenoke z North-West University, część migrantów zakładała w RPA własne firmy i zatrudniała w nich lokalnych mieszkańców[36]. Sprawa więc nie jest tak oczywista, jak można by przypuszczać.
Bez wątpienia jednak, najpoważniejszą konsekwencją antyimigranckich protestów jest rosnąca w błyskawicznym tempie społeczna nienawiść. Dziś konflikt nie toczy się wyłącznie między czarnymi i białymi obywatelami Republiki, ale również pomiędzy czarnymi i cudzoziemcami. Podważa to dotychczasową pozycję RPA jako państwa, które buduje sojusze ponad podziałami etnicznymi i rasowymi. Masowe deportacje i brak realnych działań władz Republiki w celu zapobieżenia protestom i towarzyszącej im fali przemocy, osłabiają zaufanie do państwa i każą zadać pytanie o stan demokracji w tym kraju. Jak podkreśla Ebenezer Obadare z University School of Professional Studies Center for Global Affairs, RPA negatywnie wyróżnia się na tle innych państw afrykańskich. W jej przypadku bowiem ksenofobia ma charakter stale powracający i w większości oddolny (inicjatorami protestów w 2026 r. i w poprzednich latach byli zwykli obywatele, nie politycy)[37]. Obadare zadaje również pytanie o sens idei panafrykanizmu, skoro jedni Afrykanie za największego wroga uważają innych współmieszkańców tego samego kontynentu[38].
Wszystkie te sprawy powodują, że jesteśmy dziś świadkami upadku nie tylko gospodarczego, ale także intelektualnego państwa, którego przywódcy przez lata nieśli na sztandarach hasła równości i sprawiedliwości społecznej. Wartości, które kształtowały Republikę Południowej Afryki w czasie rządów Nelsona Mandeli, dziś są jedynie wspomnieniem, a pierwsze skrzypce ponownie grają nacjonaliści. Chichot historii polega jednak na tym, że tym razem są to ci sami czarnoskórzy, którzy przed trzema dekadami przeciwstawiali się rasizmowi i hegemonii białych Afrykanerów.
Jesienią odbędą się wybory samorządowe – to z kolei będzie sprawdzian dla ANC. Przed nimi ważna decyzja – czy wejść w buty radykałów i poddać się ksenofobicznej presji, wykonywać nieformalne ruchy (dalsze deportacje imigrantów pod płaszczykiem dobrowolnych wyjazdów) czy przedstawić plan reform mających na celu poprawę sytuacji na rynku pracy.
[1] N. Peyton, South Africa’s Ramaphosa warns against scapegoating migrants for economic woes, Reuters, https://www.reuters.com/world/africa/south-africas-ramaphosa-warns-against-scapegoating-migrants-economic-woes-2026-06-16/ [dostęp: 7.07.2026].
[2] Over 900 arrested during South African anti-migrant protests, ibidem, https://www.reuters.com/world/south-african-police-say-they-arrested-over-900-people-during-anti-migrant-2026-07-01/ [dostęp: 6.07.2026].
[3] Republika Południowej Afryki – kraj utraconych nadziei, Obserwator Gospodarczy, https://obserwatorgospodarczy.pl/2019/03/10/republika-poludniowej-afryki-kraj-utraconych-nadziei/ [dostęp: 9.07.2026].
[4] African National Congress, [w:] Britannica, https://www.britannica.com/topic/African-National-Congress [dostęp: 23.07.2026].
[5] MEDIA RELEASE: Census 2022 Population Count Results 10 October 2023 StatsSa, https://www.statssa.gov.za/?p=16716 [dostęp: 23.07.2026]; PKB RPA, Tranding Economics, https://pl.tradingeconomics.com/south-africa/gdp [dostęp: 7.07.2026].
[6] M. Ciesielski, Gospodarce RPA trudno wyjść z pułapki średniego dochodu, Obserwator Finansowy, https://www.obserwatorfinansowy.pl/tematyka/makroekonomia/trendy-gospodarcze/gospodarce-rpa-trudno-wyjsc-z-pulapki-sredniego-dochodu/ [dostęp: 10.07.2026].
[7] Wskaźnik bezrobocia dla grupy 15-34 lata wynosił w 2025 r. 46,1%. Jest to wzrost o 9 punktów procentowych względem roku 2015, vide: South Africa’s Youth in the Labour Market: A Decade in Review, ibidem, https://www.statssa.gov.za/?p=18398 [dostęp: 23.07.2026].
[8] Employment, unemployment, skills and economic growth. An exploration of household survey evidence on skills development and unemployment between 1994 and 2014, Statistics South Africa, https://www.statssa.gov.za/presentation/Stats%20SA%20presentation%20on%20skills%20and%20unemployment_16%20September.pdf [dostęp: 23.07.2026].
[9] South Africa’s Youth in the Labour Market: A Decade in Review, op. cit.
[10] Amnesty Poland, „RPA – o nierównościach społecznych i schedzie apartheidu”, YouTube, 19.11.2025, https://www.youtube.com/watch?v=a22zTcf2kqw [dostęp: 6.07.2026].
[11] Ibidem.
[12] Ibidem.
[13] Ibidem.
[14] Proces byłego prezydenta ma rozpocząć się 1 lutego 2027 r., vide: Ex-South African president to appeal order to proceed with graft trial, Africa News, https://www.africanews.com/2026/05/15/ex-south-african-president-to-appeal-order-to-proceed-with-graft-trial/ [dostęp: 6.07.2026].
[15] Amnesty Poland, op. cit.
[16] Kryzys energetyczny w RPA rozpoczął się w 2007 r., lecz pierwsze sygnały mówiące o tym, że sytuacja energetyczna w kraju może być trudna, pojawiły się jeszcze w latach 90. XX w. Przyczyną kryzysu jest przede wszystkim przestarzała i nieodpowiadająca współczesnym potrzebom infrastruktura energetyczna, vide: J. Wiech, RPA w ciemnościach. Kryzys energetyczny niszczy państwo [ANALIZA], Energetyka24, https://energetyka24.com/elektroenergetyka/analizy-i-komentarze/rpa-w-ciemnosciach-kryzys-energetyczny-niszczy-panstwo-analiza [dostęp: 6.07.2026]; MEDIA RELEASE: Census 2022 Population Count Results 10 October 2023, op. cit.; Household Living Conditions , ibidem, https://census.statssa.gov.za/#/statsbytheme [dostęp: 23.07.2026].
[17] A brief history of the African National Congress, African National Congress, https://www.anc1912.org.za/history/ [dostęp: 22.07.2026].
[18] J. Campbell, South African Election Results Strengthen Ramaphosa’s Hand in the ANC, Council on Foreign Relations, https://www.cfr.org/articles/south-african-election-results-strengthen-ramaphosas-hand-anc [dostęp: 23.07.2026].
[19] W tej klasyfikacji, im państwo ma mniej punktów (od 0 do 100), tym skala korupcji jest większa. Corruption Perceptions Index, Transparency International, https://www.transparency.org/en/cpi/2025 [dostęp: 21.07.2026].
[20] More South African Corruption Exposed in ‘State Capture’ Report, ICTJ. Justice, Truth, Dignity, https://www.ictj.org/latest-news/more-south-african-corruption-exposed-%E2%80%98state-capture%E2%80%99-report [dostęp: 21.07.2026].
[21] Our Mission Statement, March and March, https://marchandmarch.org.za/ [dostęp: 21.07.2026].
[22] “Kwerekwere” to pejoratywne, ksenofobiczne, a co za tym idzie, silnie nacechowane emocjonalnie określenie z języku zulu na osobę obcą, mówiącą w innym, niezrozumiałym języku. Ma charakter obraźliwy, vide: Król powiedział „kwerekwere”. W kraju szok, TVN24, https://tvn24.pl/swiat/rpa-krol-zulusow-misuzulu-kazwelithini-w-obrazliwych-slowach-wypowiedzial-sie-o-migrantach-st8879348 [dostęp: 23.07.2026]; E. Aziamor-Mensah, Online hate speech fuels xenophobic tensions in South Africa, African Digital Democracy Observatory, https://disinfo.africa/online-hate-speech-fuels-xenophobic-tensions-in-south-africa-3a92e54863c8, [dostępL 7.08.2026].
[23] Do SADC należy 16 państw. Migracja do RPA ma miejsce głównie z takich państw jak:: Angola, Botswana, Eswatini, Lesotho, Malawi, Mozambik, Tanzania, Zambia i Zimbabwe; Understanding South Africa’s Immigrant and Internal Migration Stats, StatsSa, https://www.statssa.gov.za/?p=18042 [dostęp: 21.07.2026]; Member States, Southern African Development Community, https://www.sadc.int/member-states [dostęp: 7.08.2026].
[24] Understanding South Africa’s Immigrant and Internal Migration Stats, StatsSa, https://www.statssa.gov.za/?p=18042 [dostęp: 21.07.2026].
[25] Ch. Gould, Debate about SA’s falling murder levels masks a deeper crisis, Institut for Security Studies, https://issafrica.org/iss-today/debate-about-sa-s-falling-murder-levels-masks-a-deeper-crisis [dostęp: 23.07.2026].
[26] Housebreaking tops household crime list in South Africa, StatsSa, https://www.statssa.gov.za/?p=18715 [dostęp: 23.07.2026].
[27] T. Cocks, What is behind South Africa’s anti-immigrant protests?, Reuters, https://www.reuters.com/world/africa/what-is-behind-south-africas-anti-immigrant-protests-2026-06-26/ [dostęp: 23.07.2026].
[28] Ibidem.
[29] J. Czerep, Antyimigrancka fala obraca się przeciw RPA, PISM, https://www.pism.pl/publikacje/antyimigrancka-fala-obraca-sie-przeciw-rpa [dostęp: 23.07.2026]; M. Bzura, Antyimigracyjne nastroje w RPA. Obywatele przeprowadzają coraz więcej samosądów, Wiem Co Najważniejsze, https://wszystkoconajwazniejsze.pl/pepites/antyimigracyjne-nastroje-w-rpa-obywatele-przeprowadzaja-coraz-wiecej-samosadow/ [dostęp: 23.07.2026].
[30] N. Maseko, K. Ngcobo, F. Chothia, H. Khalil, Thousands of anti-migrant protesters march in South Africa amid heavy police presence, BBC, https://www.bbc.com/news/articles/cy4eq1l184po [dostęp: 23.07.2026]; South African protesters go door-to-door forcing immigrants from their homes, Reuters, https://www.reuters.com/world/africa/south-african-protesters-go-door-to-door-forcing-immigrants-their-homes-2026-07-09/ [dostęp: 23.07.2026].
[31] Ibidem.
[32] J. Czerep, op. cit.
[33] S. Parakozov, Ghana delays South Africa meetings over anti-migrant violence, Reuters, https://www.reuters.com/world/africa/ghana-delays-south-africa-meetings-over-anti-migrant-violence-2026-07-07/ [dostęp: 23.07.2026].
[34] N. Timsina, Ghanaian nationals ask ICC to probe xenophobic violence in South Africa, ibidem, https://www.reuters.com/world/africa/ghanaian-nationals-ask-icc-probe-xenophobic-violence-south-africa-2026-07-22/ [dostęp: 23.07.2026].
[35] C. Goko, K. Gumbi, Anti-migrant protests risk economic blowback for South Africa, ibidem, https://www.reuters.com/world/africa/anti-migrant-protests-risk-economic-blowback-south-africa-2026-07-10/ [dostęp: 23.07.2026].
[36] Ibidem.
[37] E. Obadare, Whither African Solidarity?, Council on Foreign Relations, https://www.cfr.org/articles/whither-african-solidarity [dostęp: 23.07.2026].
[38] Ibidem.
