Jak kultura wpływa na nasze podejście do zdrowia psychicznego?

Ilustracja: Nela Samolińska

Zdrowie psychiczne stało się w ostatnich latach jednym z najczęściej poruszanych tematów w mediach. Troska o dobrą kondycję naszej psychiki to jedno z najpoważniejszych wyzwań, jakie stoi przed każdym z nas, jednak nie każdy przykłada do tego dostateczną uwagę. Nie bez powodu badania EZOP[1]potwierdzają, że aż ¼ społeczeństwa mierzy się z różnego rodzaju chorobami psychicznymi.

Kulturę można zdefiniować różnorako. Zazwyczaj przyjmuje się, że jest to zbiór przekonań, wartości, norm, tradycji i zachowań, kształtujących codzienne życie społeczeństw i jednostek[2]. Wpływa między innymi na postrzeganie świata, relacje z innymi ludźmi i wiele innych elementów, w czym znajduje się także dbanie o zdrowie, zarówno fizyczne, jak i psychiczne. Aby zrozumieć, w jaki sposób kultura oddziałuje na stan psychiczny człowieka, warto przeanalizować kilka jej aspektów i wysnuć samodzielne, indywidualne wnioski.

Świat jest pełen różnych kultur, ich odłamów i podgrup, lecz najłatwiej jest wyróżnić klasyczny podział na postępowy Zachód i konserwatywny Wschód. Da się to zauważyć również w kontekście zdrowia psychicznego – na przykład w Europie (tj. Niemcy, Francja, Skandynawia) i w Stanach Zjednoczonych pomoc psychologa czy terapeuty jest znacznie łatwiej dostępna niż w Azji (tj. Chiny, Indie, Japonia) czy Afryce (Senegal, Zambia, Tanzania).

Zachód definiuje zdrowie psychiczne jako kwestię indywidualną, obejmującą samorealizację, autonomię jednostki, a także jej zdolność do wyrażania emocji[3]. Higiena psychiki jest tam postrzegana jako zdolność do radzenia sobie z presją życia codziennego i zachowywania równowagi wewnętrznej. Jeśli ktoś potrzebuje przy tym pomocy z zewnątrz, jest to zwykle akceptowane, a przynajmniej nie stygmatyzowane w liberalnych, postępowych środowiskach. Zwłaszcza po zachodniej stronie Łaby zachęca się do terapii grupowych, otwartego wyrażania emocji i coraz częściej do rezygnowania z perfekcyjnego życia na rzecz komfortu psychicznego.

Z kolei kultury Wschodu prezentują bardziej kolektywne podejście do zdrowia psychicznego. Łączy się ono zwykle z harmonią społeczną, rodziną oraz zachowaniem równowagi w relacjach międzyludzkich. Wyrażanie swoich uczuć publicznie może być uznane za oznakę słabości, a dostanie się na terapię jest niezwykle wymagające, przez co osoby cierpiące na problemy psychiczne muszą częściej szukać wsparcia na własną rękę. Skuteczność takiego działania zależy od stanu relacji z innymi ludźmi — niektóre zaburzenia uniemożliwiają skuteczne komunikowanie się z grupą (np. ASD, stany lękowe), a czasem zwyczajnie bliskim zwyczajnie brakuje zdolności do zrozumienia cierpienia drugiego człowieka i je bagatelizują, co zwykle pogłębia jego ból.

Na Wschodzie zdrowie psychiczne bywa powiązane z koncepcją równowagi między ciałem, umysłem i energią życiową (np. Chiny – yin i yang; Indie – prana), problemy psychiczne są zaś interpretowane jako wynik jej zaburzeń, co prowadzi do szukania wsparcia w medycynie holistycznej. Z kolei w krajach rozwijających się również tradycyjne wierzenia i legendy mają wpływ na postrzeganie chorób psychicznych. W niektórych kulturach afrykańskich są one kojarzone z duchami, klątwami, nieprzychylnymi przodkami. W takich sytuacjach leczenie obejmuje różnorakie rytuały, wizyty u szamanów i uzdrowicieli, a także ziołolecznictwo, które nie zawsze są w pełni bezpieczne i często wcale nie pomagają.

W Polsce nadal sporym problemem jest brak odpowiednio wykwalifikowanych specjalistów. Ścieżka kariery jest długa i nierzadko wiąże się z koniecznością ukończenia prócz pięcioletnich studiów magisterskich, również studiów podyplomowych. Często zniechęca to młodych psychologów, którzy rezygnują z dalszej ścieżki edukacji i wybierają zatrudnienie bez specjalizacji. W rezultacie na rynku brakuje psychologów klinicznych[4], seksuologów[5], psychologów pracy[6], psychologów dziecięcych[7].

Jako mieszkańcy Polski znajdujemy się również pomiędzy stereotypowym Wschodem a Zachodem, co sprawia, że pojawiają się przykłady postępowania wyjątkowo liberalnego, jak i skrajnie konserwatywnego. Część osób odnosi się do pomocy psychologicznej z aprobatą, jednak niektórzy, najczęściej osoby starsze, wciąż postrzegają proszenie o pomoc, także w kontekście zdrowia psychicznego, jako coś wstydliwego i ośmieszającego. Ma to swoje negatywne konsekwencje, ponieważ to właśnie emeryci są jedną z grup najbardziej narażonych na samotność i odrzucenie. Może doprowadzać to to do depresji, zaburzeń lękowych i paranoidalnych, a także wpływa na rozwój choroby Alzheimera, zupełnie uniemożliwiającej samodzielne funkcjonowanie.

Pokrzywdzone są również dzieci, które często nie mogą same poprosić o pomoc, gdyż brakuje wokół nich odpowiednio wykwalifikowanych osób. Prawo nakłada na każdą placówkę edukacyjną obowiązekwprowadzenia instytucji psychologa szkolnego, lecz w praktyce często trafiają tam osoby niewykwalifikowane[8]. Niekiedy jednak brak środków wymusza rezygnację z implementacji tych przepisów. Z tego powodu wielu ludzi dopiero w dorosłości zyskuje informacje na temat zaburzeń, które pojawiły się u nich w dzieciństwie czy wieku nastoletnim.

W przeszłości zdrowie psychiczne często interpretowano przez pryzmat sfery duchowej. W średniowiecznej Europie zaburzenia były uznawane za przejaw opętania przez złe duchy lub karę za grzechy[9]. Osoby cierpiące na tego rodzaju problemy trafiały pod opiekę Kościoła, który za najlepsze rozwiązanie często uznawał egzorcyzmy lub zamknięcie w klasztorze, co zwykle wpływało na pogorszeniesytuacji chorego. Dopiero w okresie oświecenia zaczęto interesować się medyczną stroną higieny mentalnej i odsunięto od niej wątki moralne czy ideologiczne[10].

W miejscach, gdzie na życie codziennie miały silne wpływy różne ideologie (np. religijne, autorytarne), problemy ze zdrowiem psychicznym uznawano za efekt słabej wiary, braku samodyscypliny lub nieposłuszeństwa wobec autorytetów.

Także obecnie w wielu społeczeństwach konserwatywnych dbanie o zdrowie psychiczne stanowi temat tabu. Zwykła, profilaktyczna wizyta u terapeuty bywa postrzegana jako źródło wstydu, niepowodzenia, a nawet próba zwrócenia na siebie dodatkowej uwagi. W niektórych społeczeństwach Afryki lub Azji przyznanie się do takiej słabości może spowodować wykluczenie społeczne lub ograniczenie możliwości zawodowych. Nawet w krajach rozwiniętych zdarzają się przypadki dyskryminacji ze względu na odchyły od normy, które w żaden sposób nie mają wpływu na efekt wykonywanej pracy. W obu tych przestrzeniach wynika to z podobnych powodów – utartych przekonań zaczerpniętych jeszcze z wieków średnich, stereotypów, nieznajomości tego, jak problem wygląda w rzeczywistości i ogólnym bagatelizowaniu.

Od jakiegoś czasu walczą z tym media, zwłaszcza w erze globalizacji. W filmach, serialach i innych przekazach kultury coraz częściej porusza się tematy depresji, lęków i zaburzeń osobowości, a z roku na rok te przedstawienia są coraz bliższe realiów.

Również influencerzy przyczyniają się do rozpowszechniania pozytywnych wzorców, co wpływa na ich normalizacje i kończy tabuizację. Pojawiają się liczne hasła podobne do słynnego You are not alone[11], stanowiące symbole wyzwolenia z opresji. Niemniej, nadal istnieją przeszkody, zwłaszcza w krajach o silnych tradycjach i strukturach patriarchalnych.

Najczęściej jako przykłady wzorcowego dbania o zdrowie psychiczne podaje się kraje skandynawskie, jak Szwecję, Norwegię czy Danię. Promuje się tam równowagę między życiem zawodowym a prywatnym, zaś problemy psychiczne są traktowane jak każda inna choroba. Bez większego wysiłku można znaleźć tam pomoc psychologiczną, a dodatkowo pracodawcy sami dbają o profilaktykę i komfort osób zatrudnionych[12].

Takie podejście bierze się z odpowiedniej edukacji. Dzieci w krajach skandynawskich już w szkole uczą się dbania o swoje zdrowie psychiczne. Już w szkole uczą się, jak wyrażać swoje emocje i otwarcie rozmawiać o swoim samopoczuciu. Dzięki ogólnej tolerancji i szacunkowi do drugiego człowieka, rzadko zdarzają się przypadki stygmatyzacji lub wykluczenia, a nawet jeśli – szybko eliminuje się je odpowiednimi działaniami[13].

Nie bez znaczenia jest tu także infrastruktura – dostęp do psychologów w Skandynawii jest znacznie łatwiejszy niż w innych częściach Europy. Przeciwnie sprawa ma się w krajach rozwijających, gdzie na milion mieszkańców przypada zaledwie kilku wykwalifikowanych specjalistów[14]. W rezultacie tamtejsi mieszkańcy często muszą korzystać z pomocy amatorów, szarlatanów i osób bez odpowiedniego wykształcenia. W rezultacie ich metody leczenia przynoszą więcej szkody niż pożytku.

W krajach rozwiniętych występuje także wysoka priorytetowość opieki zdrowotnej dla osób z zaburzeniami psychicznymi. Obywatele mają szeroki dostęp do specjalistów wszelkiego rodzaju, a leczenie bywa refundowane przez państwo. Systemy zdrowotne inwestują też w kampanie społeczne, które zachęcają do szukania pomocy osoby chore, a także zwiększają ogólną świadomość w kwestii zdrowia psychicznego.

Dla kontrastu, w krajach rozwijających się (tj. Indie, Nigeria, Bangladesz), marginalizuje się higienę mentalną w publicznych systemach opieki zdrowotnej. Jak już wspomniano, brakuje specjalistów, możliwości dojazdu i programów wsparcia, przez co popularność zyskują nieformalne metody radzenia sobie z kłopotami.

Nie tylko wielkie ruchy mają wpływ na kształtowanie odporności psychicznej. Ważne są także pomniejsze jednostki, jak rodzina czy społeczność lokalna, chociaż one często zależne są od jakiegoś rodzaju kultury masowej. W społeczeństwach kolektywistycznych, jak te w Azji i Afryce, rodzina często jest pierwszą grupą, do której dana osoba zgłasza się w razie kłopotów. W tych kulturach problemy psychiczne są postrzegane jako wspólna odpowiedzialność, więc bliscy starają się oferować wsparcie emocjonalne, duchowe i materialne, aczkolwiek nie zawsze dające realne efekty.

Społeczeństwa indywidualistyczne, jak te w Stanach Zjednoczonych i większości Europy, wsparcie rodziny również ma znaczenie, lecz nacisk kładzie się na samostanowienie jednostki. Osoby cierpiące na zaburzenia psychiczne zwykle same decydują o tym, w jaki sposób chcą się leczyć i mają mnóstwo opcji do wyboru. Bliscy mogą wspierać taką osobę, lecz walka z chorobą jest dostosowana do potrzeb i pragnień indywidualnych.

Na Zachodzie higiena mentalna to integralna część medycyny i nauki. Zazwyczaj do leczenia stosuje się psychoterapię i/lub farmakoterapię, gdy stan pacjenta jest poważny (np. depresja, schizofrenia, zaburzenia lękowe). Działania te opierają się na naukowych dowodach – terapie i leki są opracowywane na podstawie badań specjalistów, którzy otrzymują kompleksowe wykształcenie i nadążają za zmieniającymi się trendami w nauce.

W kulturach wschodnich zdrowie psychiczne jest natomiast postrzegane jako stan równowagi między ciałem, umysłem i duchem. W walce z problemami często stosuje się jogę, medytację, akupunkturę czy ajurwedę. To dobre metody, lecz nie na tyle kompleksowe i zindywidualizowane, by mogły pomóc jednostkom cierpiącym na cięższe odmiany chorób.

Wpływ na postrzeganie wartości zdrowia psychicznego ma także globalizacja. Dzięki mediom, popkulturze i międzynarodowym ruchom społecznościowym tematy dbania o własną psychikę stały się widoczne i dostępne. Widać to szczególnie w wypadku zyskującego popularność w ostatnich latach ruchuwellness, podkreślającego znaczenie równowagi między ciałem a umysłem i propagującego praktyki jak joga i dbanie o zdrowie duchowe. Te idee wywodzą się z kultur wschodnich, lecz zostały zaadaptowane na całym świecie jako część globalnej świadomości, a te proste, niewymagające dużych nakładów finansowych sposoby na poradzenie sobie z przygnębieniem lub lękiem stanowią pewną alternatywę dla terapii.

Istotną rolę odgrywają też inne kampanie społeczne, takie jak Światowy Dzień Zdrowia Psychicznego czy inicjatywy WHO[15]. Coraz więcej osób, również na wysokich stanowiskach politycznych, angażuje się w propagowanie edukacji o zdrowiu mentalnym i przeciwdziałanie stygmatyzacji. Pojawiają się inicjatywy zachęcające do otwartej rozmowy o stanie psychicznym, jak kampania Time to Change w Wielkiej Brytanii, a także działania na większą skalę, jak Let’s Talk organizowana przez WHO. Celem kampanii Światowej Organizacji Zdrowia, szczególnie wśród krajów rozwijających się, było upowszechnienie wiedzy na temat radzenia sobie z problemami psychicznymi w skuteczny sposób.

Nowoczesne podejście do zdrowia psychicznego często kłóci się z tradycyjnymi wierzeniami, co prowadzi do konfliktów na tle kulturowym. W krajach, w których dawniej uznawano choroby psychiczne za efekt duchowej dysharmonii, pojawienie się zachodnich naukowych metod wzbudza kontrowersje. Nierzadko zwiększa to niechęć do podjęcia terapii psychologicznej czy rozpoczęcia leczenia farmakologicznego. Także w Polsce część osób podchodzi z niechęcią do sugestii z korzystania z pomocy psychologa z niechęcią, zwłaszcza osoby starsze lub zamknięte społeczności wiejskie. Traktują one takie rozwiązanie jako „obce” i niezgodne z ich lokalnymi wartościami, automatycznie złe. Natomiast młodzi ludzie ze średnich i dużych miast coraz częściej i aktywniej dbają o swoje zdrowie psychiczne korzystając z najnowszych form pomocy[16].

Zdarzają się również wypadki łączące konserwatywne myślenie z polityką nowoczesności. W Japonii przez długi czas postrzegano problemy psychiczne jako wstyd i hańbę dla rodziny chorego, a publiczne wyrażanie emocji traktowano jako oznakę słabości. Jednak rosnąca liczba przypadków śmiertelnego wypalenia zawodowego (tzw. karoshi) zmusiła społeczeństwo do zmiany podejścia. Obecnie Kraj Kwitnącej Wiśni inwestuje w dbanie o zdrowie psychiczne, promuje medytacje i psychoterapię, łącząc je z tradycyjnymi metodami. Widoczne jest również inne podejście do pracy zawodowej, które przestaje być wyznacznikiem wartości współczesnego człowieka.

Kultura wspomaga nie tylko kształtowanie się świadomości na temat zdrowia psychicznego, lecz także rozwija unikalne formy terapii dostosowane do różnorodności zmieniającego się świata. Obecnie takie działania skupiają się przede wszystkim na integracji zachodnich metod terapeutycznych z tradycyjnymipraktykami kulturowymi. W wielu społecznościach azjatyckich i afrykańskich coraz większą popularnością cieszą się programy łączące ich tradycyjne rytuały i medytację z terapią poznawczo-behawioralną lub farmakologią. Pozwala to zwiększyć akceptację nowoczesnych metod leczenia w środowiskach konserwatywnych, a tym samym umożliwić obywatelom kultur krajów rozwijających się pomoc na wysokim poziomie.

Na rozprzestrzenianie się profesjonalnej pomocy psychologicznej wpływa także technologia. Wystarczy spojrzeć, jak telemedycyna i aplikacje do monitorowania stanu duchowego codziennie wspierają setki tysięcy ludzi; są coraz popularniejsze, zainteresowanie zdrowiem psychicznym wzrasta, a co za tym idzie, więcej ludzi dba o swój stan psychiczny, a gdy tylko się pogorszy idzie do psychologa. Sprawia to, iż terapia staje się dostępniejsza i jeszcze bardziej zindywidualizowana, gdyż w wypadku programów, wystarczy tylko dać im parę informacji o sobie, by stworzyły idealny algorytm.

Nie bez znaczenia pozostaje również międzykulturowa edukacja. Dzięki globalizacji i najnowszym technologiom, naukowcy z całego świata mogą wymieniać się doświadczeniami i szukać uniwersalnych sposobów na radzenie sobie z problemami psychicznymi. Wymiana informacji między naukowcami, lekarzami i psychologami z całego świata wpływa również na ich większe zrozumienie cech charakterystycznych, odpowiednich dla poszczególnych kultur. W rezultacie nie tylko usprawnia to proces leczenia, ale także poprawia komunikację między lekarzem a pacjentem.

Poza bezpośrednią sferą psychologów, edukacja międzykulturowa wspiera zmniejszanie stygmatyzacji zaburzeń psychicznych. Kampanie społeczne coraz częściej uwzględniają różnorodność kulturową, promując zrozumienie i solidarność między społeczeństwami. Ponadto WHO współpracuje czynnie z lokalnymi liderami społeczności, co pomaga dostosować jego przekaz do wymagań i preferencji danej grupy.

Kultura niezwykle mocno wpływa na postrzeganie zdrowia psychicznego – od definicji tego, co oznacza bycie zdrowym psychicznie, przez podejście do terapii, aż po sposób, w jaki traktujemy osoby zmagające się z zaburzeniami. Globalizacja stopniowo ujednolica niektóre standardy leczenia, lecz zachowuje szacunek do tradycji i różnic kulturowych, co wprowadza coraz większą inkluzywność w leczeniu.

Istotnym jest, abyśmy nie tylko jako społeczeństwo, ale przede wszystkim jako jednostki, byli z jednej strony świadomi kim jesteśmy, a z drugiej byli otwarci na innych i ich różnorodność. Zrozumienie, że niektórzy funkcjonują w innym kontekście kulturowym niż my może znacznie zmniejszyć problem stygmatyzacji osób chorych, a także znaleźć własną, skuteczną drogę w chwili kryzysu.

Warto więc zadać sobie pytanie: jakie jest moje podejście do zdrowia psychicznego? Czy mówię o nim otwarcie i z szacunkiem, czy może powinienem/powinnam/powinnom nad czymś popracować? Refleksja nad samym sobą to pierwszy krok w kierunku stworzenia bardziej empatycznego, pełnego zrozumienia społeczeństwa, a tym samym społeczeństwa zdrowego.

[1] EZOP Polska. „Wyniki badania – EZOP II.” Ostatnia modyfikacja luty 2025. Dostęp 19 lutego 2025. https://ezop.edu.pl/wyniki-badania/.

[2] „Kultura – definicja,” Ortograf.pl, dostęp 2 marca 2025, https://www.ortograf.pl/slownik/kultura.

[3] American Psychiatric Association. Diagnostic and Statistical Manual of Mental Disorders. 5th ed. Washington, DC: APA, 2013.

[4]  Naczelna Izba Lekarska. Stan psychiatrii w Polsce – analiza systemowa. Warszawa: NIL, 2022..

[5] „Seksuologia traktowana po macoszemu,” Polityka Zdrowotna, dostęp 19 lutego 2025,http://politykazdrowotna.com/artykul/seksuologia-traktowana-n1297716.

[6] Instytut Wymiaru Sprawiedliwości. Psycholog w wymiarze sprawiedliwości – analiza dostępności i jakości ekspertyz. Warszawa: IWS, 2020.

[7] Fundacja Dajemy Dzieciom Siłę. Dostępność pomocy psychologicznej w szkołach. Warszawa: FDDS, 2021.

[8] Ministerstwo Edukacji i Nauki, Stan psychologicznej opieki w polskich szkołach, (Warszawa: MEiN, 2022), 15.

[9] Goldstein, Jan. „The Secularization of Mental Illness in the Age of Enlightenment.” History of Psychiatry 10, no. 3 (1999): 227-251.

[10] Goldstein, Jan. „The Secularization of Mental Illness in the Age of Enlightenment.” History of Psychiatry 10, no. 3 (1999): 227-251.

[11] This Mental Health Month, NAMI Spreads Message: ‘You Are Not Alone’,” National Alliance on Mental Illness (NAMI), dostęp 2 marca 2025, https://www.nami.org/nami-news/this-mental-health-month-nami-spreads-message-you-are-not-alone/.

[12] OECD. Health at a Glance: Europe 2022 – The State of Health in the EU. Paris: OECD Publishing, 2022.

[13] World Health Organization. Mental Health Promotion in Schools: Nordic Strategies for Well-being. Geneva: WHO, 2020

[14] World Health Organization. Mental Health Atlas 2017. Geneva: WHO, 2018.

[15] World Health Organization. „WHO Live Life Initiative for Suicide Prevention.” Ostatnia modyfikacja luty 2025. Dostęp 19 lutego 2025. https://www.who.int/initiatives/live-life-initiative-for-suicide-prevention.

[16] World Health Organization. Mental Health, Culture, and Society: Global Perspectives. Geneva: WHO, 2021